walka roku we Wrocławiu
Za nami wielkie sportowe wydarzenie. Dziesiątego września jak wiemy na Stadionie Miejskim we Wrocławiu stanęli w ringu Tomasz Adamek i Witalij Kliczko. Wydarzenie to było dość rozreklamowane, choć i to pewnie byłoby zbędne, ponieważ walka sama w sobie była tak ważna, że nie trzeba tu żadnego rozgłosu, chętni obejrzenia na żywo znaleźli by się i bez tego a nawet byłaby taka sama ilość kibiców. Na trybunach zasiadło około czterdzieści tysięcy widzów a przychody z biletów szacuje się na około dziesięć do dwunastu milionów złotych. Trzeba dodać, że mimo takiego zarobku miasto nie zarobiło na walce ani złotówki. Koszta organizacji były porównywalne a zysk zerowy, ale z tego powodu akurat władze Wrocławia się cieszą bo liczyli na to, że mogą wyjść na minusie. Mimo tego, że miasto nie zarobiło na walce pieniędzy cieszy się i tak, ponieważ zyskali coś więcej niż pieniądze, mianowicie popularność miasta Wrocław na świecie, ponieważ transmisja z walki była puszczana w 140 krajach. Na walce na pewno zarobiło lotnisko, ponieważ cieszyło się wzmożoną ilością pasażerów przybywających do Wrocławia, bary oraz hotele Wrocław. W dniach kiedy walka miała miejsce trzeba przyznać, że Hotele Wrocław były oblężone a znalezienie wolnego pokoju graniczyło z cudem. Podsumowując, wszelkie usługi, hotele, lokale gastronomiczne, na pewno zyskały na walce sporo, czego nie można powiedzieć o samych organizatorach.