Wyspy Seszele na rocznicę
Mój mąż sprawił mi nie lada niespodziankę. Za tydzień wyruszamy na wyspy Seszele by uczcić tam naszą dziesiątą rocznicę ślubu. Cieszę się jak dziecko i muszę przyznać, że mam co najmniej dwa powody ku temu. Po pierwsze nigdy nie wyjechałam dalej niż do Czech i ta wycieczka będzie dla mnie prawdziwym spełnieniem marzeń. Po drugie mój mąż nigdy nie był dobry w sprawianiu prezentów. No cóż chyba żaden mąż nie jest, ale miałam już powoli dosyć dostawania co roku jakiejś brzydkiej sukienki od niego.. Nawet ostrzegłam go, że w tym roku musi się bardziej postarać żebym nie przepędziła go z domu. Na szczęście poskutkowało i wykupił wycieczkę na tydzień dla dwóch osób na wysypy Seszele. Już nie mogę się doczekać, a koleżankom w pracy już opowiadam całymi dniami o tych wyspach. Niech wiedzą, że nie tylko one podróżują i że ja też mogę zwiedzić kawałek świata. I to jaki piękny kawałek. Odkąd dowiedziałam się dokąd jedziemy całymi dniami czytam o Seszelach i szukam jakiś dodatkowych informacji. Mój mąż mówi, że przesadzam i że to tylko wycieczka, ale dla mnie to prawdziwe spełnienie marzeń. Na tydzień zapomnę o szarej codzienności i będę światową kobietą. I to światową kobietą w centrum raju na ziemi jakim są wyspy Seszele.